wtorek, 2 września 2008

Zapach i smak lata, a także nowe krzesło!

Dostałam od mojej uroczej teściowej śliwki i brzoskwinie z własnego ogródka. Grzechem byłoby ich nie przetworzyć i nie zatrzymać smaku lata na chłodniejsze miesiące. Zabrałam się więc wczoraj wieczorem za powidła śliwkowe i eksperymentalny dżemik brzoskwiniowo-pomarańczowy z kandyzowaną skórką pomarańczową. Ku mojemu zaskoczeniu eksperyment się powiódł! Dżem okazał się pyszny!

Śliweczki mniam :)


Brzoskwinie pokrojone w kostkę i pomarańcze.


Radośnie pyrkoczące na piecu... Aromat rozchodził się po całym mieszkaniu i przywiódł do kuchni głodnego męża skrytożercę. Musiałam jak lwica bronić kuchni :)


A tutaj już na półce w kuchenej spiżarence. Ciekawa jestem, czy dotrwają do zimy?...




Zapomniałam o nowym-starym krześle do biurka. Znaleźliśmy je z mężem na allegro a po chwili okazało się, że sprzedawca jest z naszego miasta. Zatem w ramach likwidacji sklepu zakupiliśmy za okazyjną (wg nas) cenę krzesełko. Może ktoś pomoże w umiejscowieniu go w odpowiednim przedziale wiekowym? Ma cudowny zapach starego drewna i niesamowicie wygodne siedzisko na sprężynach, które przypomina mi krzesła prababci.
Rozważam zmianę tapicerki na jaśniejszą ale ie mam jeszcze sprecyzowanych pomysłów. Wszystko rozstrzygnie się gdy przemaluję mieszkanie, bo jak na razie siedzisko strasznie gryzie się z kolorem ściany (aż oczy bolą).
Przedstawiam Wam nasze krzesełko :)

5 komentarzy:

Nasza kochana ruderka. pisze...

Wiesz co Marta,to krzeslo to chyba jest jeszcze brzydsze niz konsolka!Jak przyjade ,to pomoge ci sie tego pozbyc.P.S.Tapicerka bombowa,lepiej zmien kolor scian hehehe.Pozdrawiam.Ania

Karina pisze...

O matko , ale mi smaka narobiłaś!!! ;-)

decomarta pisze...

Kolor ścian będzie zmieniany, tylko czekamy na Matki Boskiej Pieniężnej ;)
Karina, sama sobie smaka narobiłam i teraz patrzę, skąd by tu podebrać...

anne pisze...

niesamowite te przetwory :))
zdradzisz przepis na dżemik brzoskiwniowo-pomarańczowy (czy robiłaś na zasadzie, co wyjdzie??)

decomarta pisze...

Robiłam na zasadzie - co wyjdzie :) W poście o księdze gości, w komentarzach napisałam co i jak. Zapraszam :)