piątek, 21 listopada 2008

Zimowe królewny

Na specjalne życzenie Iwonki wykonałam dla jej córki dwie lale. Starałam się najlepiej, jak tylko potrafię, ale nie jestem do końca zadowolona. Wiem, że potrafię lepiej. Potrzebuję tylko praktyki :) Dziękuję Iwonko za możliwość treningu :D
Mój synek nazywa lalki lalusiami, więc roboczo dałam im na imię Lelusia.
Przesyłka dotarła, więc zamieszczam zdjęcia.
Zdjęcia kiepskie, ale wiadomo - szaruga na dworze, włączone oświetlenie, lampa w aparacie... grrr...

Włosy wykonałam z przędzy. Na zdjęciach nie widać dokładnie, ale ruda ma dwa ślimaczki z warkoczyków. Buciki ze sfilcowanych swetrów, futerka. Poza tym wykorzystałam między innymi sfilcowany szalik w warkocze, dziewczęcą sukienkę, także nowe tkaniny, tasiemki, koraliki.
Wypełnienie z watoliny. Długość (łącznie z koroną) ok. 35 cm.

17 komentarzy:

festoon pisze...

Jak te są wg Ciebie niedoskonałe,to ja nie wiem.Są prześliczne,takie,jakie Lelusie być powinny:)

decomarta pisze...

Oj, są miejscami niedorobione, haha. W jednym miejscu za dużo kilogramów, miejscami anoreksja...
:)

Iwjardim pisze...

Fajnie nazywa je Twój synek Lelusia to świetne imię dla laki Alusi . Lalki są naprawdę śliczne , starsi synowie zaaceptowali , a nawet się zachwycili co w przypadku nastolatków nie zawsze występuje (piszę o zachwycie lalkami ) ;-).
Jeszcze raz dziękuję .

Kamilcia pisze...

świetne !! zazdroszczę umiejętności i nie widzę niedoskonałości - każda z nas ma gdzieś za dużo, a gdzieś za mało, haha ;)

decomarta pisze...

Iwonko, no widzisz? To było przeznaczenie - Lalusia dla Alusi :) Bardzo mi miło, że starsi się zachwycili. Super uczucie być docenionym :DDD
Kamilcia, masz rację - każda z nas ma trochę za dużo, czy za mało. Czyli wszystko jest ok ;)

paula_71 pisze...

śliczniusie te Lelusie :) czy jak urodzę dziewczynkę będę mogła prosić również o taki prezencik dla niej? :)

Madzia pisze...

Bardzo urodziwe te lalusie:)
Zazdroszczę talentu:)
Pozdrawiam

Babsko pisze...

o matko! są boskie!!

Jaszmurka pisze...

o mamusiu o_O

Całe piękne...ale buty... buty o_O

pomponiki... i wisienki (?tak?)

obłędne są!

decomarta pisze...

Paula - jasne, że będziesz mogła :)
Madziu, Babsko - dziękuję :*
Jaszmurko - aha, wisienki :)

Ita pisze...

Oglądam właśnie z córką ....Jesteśmy zachwycone ! Nie widzę niedoskonałości !!! Są doskonałe ,Jakie dopracowane ,ile drobnych elementów ,kieszonki z kokardkami ,kolanówki? ,buciki ...Mogłabym wymienić każdy drobny element który podziwiam ....a korony!
Dla mnie mistrzostwo .Pozdrawiam.

Nasza kochana ruderka. pisze...

Przecudne!Calkowicie perfekcyjne i swietnie dopracowane zimowe krolewny!Podziwiam za cierpliwosc,gratuluje talentu:-))) Buziaki dla waszej trojeczki.

decomarta pisze...

Dziękuję Wam wszystkim :)

nowalinka pisze...

Rewelacyjne!! Śliczne te lale :)
Twoja pomysłowość mnie zachwyca za każdym razem :)

martita pisze...

fenomenalne :) prawdziwe księżniczki! :)

aeljot pisze...

Jejusku jakie one fajne. Pieguski z nich urocze. I do tego księżniczki. A ubranka mają super. :))))

mada pisze...

Ależ cudne są! Zazdraszczam megatalentu:))