niedziela, 16 listopada 2008

Za chwilę dalszy ciąg programu...

Przez około dwa tygodnie nie będe miała komputera, bo mój kochany apple idzie do naprawy :/ Mój syn "pęknął" obudowę :(
Będę z doskoku korzystać z mężowego laptopa, ale tylko wieczorami. Smutno mi.
Jednak cały czas działam na pełnych obrotach, różne projekty są w toku, inne w planach, a czasu wciąż jak na lekarstwo. Dlaczego doba ma tylko 24 godziny???
Non stop szyje lalki, rysuję i kombinuję nową szafę do przedpokoju, także będzie się działo :)
Co wieczór w miarę możliwości będę Was podczytywać i może uda sie coś zamieścić.

Pozdrawiam Was gorąco i świątecznie (szyję dziadka do orzechów i Karę na choinkę dla Cioci, więc wprowadzam się w nastrój :))

7 komentarzy:

aeljot pisze...

Oj smutno bedzie bez Twoich śliczności. Ale mam nadzieję, że po tych 2 tygodniach zasypiesz blog zdjęciami :)

Jaszmurka pisze...

Ja się lękam tego ataku cudowności po tak długiej nieobecności...
Już zacieram ręce :D

Nasza kochana ruderka. pisze...

Mam nadzieje,ze bedziesz nadal pisac,tworzyc...Juz sie nie moge doczekac nowosci:-)))Ucaluj lobuziaka Tomiego.Pozdrowionka.

decomarta pisze...

Łe tam! Ataku cudowności nie będzie, hehe. Jak mnie mąż dopuści do kompa, to na bieżąco będę wrzucać.
Kurde, jak ja Was lubię, no!
:D

paula_71 pisze...

Ja tam będę czekała z niecierpliwością na nowości :D Pozdrawiam!

Ita pisze...

Dobrze że pomysłów Ci nie brakuje ,ciekawa jestem tych wszystkich nowości !Pozdrawiam.

li. pisze...

Z ogromną niecierpliwościa oczekiwać będę na tego dziadka.Już go sobie wyobrażam. Na pewno będzie niesamowity, jak wszystko co spod Twych zdolnych palców wychodzi:-)