poniedziałek, 15 lipca 2013

Z wizytą w ojczyźnie Hamleta i klocków Lego

      Odwiedzenie Danii mieliśmy w planach od dawna. Mój osobisty małżonek spędził w niej kilka pięknych lat i gdybyśmy się nie poznali, zamieszkałby tam na stałe. Los chciał, że spotkaliśmy się ponad jedenaście lat temu, gdy na krótko wrócił do kraju i tak już zostało :)
      Postanowiliśmy więc wyskoczyć tam na kilka dni, przy okazji zabierając maluchy do Legolandu. Po kolei.... Odwiedziliśmy urocze miasteczko Vejle, które wciąż przewijało się w opowieściach Tomasza. Piękne zakątki, niezwykle mili ludzie, i TAKIE sklepy z pierdółkami do domu. Cierpiałam męki sprawdzając metki z cenami, bo cóż.... Dania do tanich państw nie należy. Symboliczne pamiątki jednak przywiozłam, o tym w kolejnym poście.


We had planned visiting Denmark for a long time. My personal hubby spent there a few good years and if we do not meet, he would stay there permanently. But we met more than eleven years ago when he briefly returned to the country, and it stayed that way :)
       So we decided to pop in there for a few days, and take the little ones to Legoland. But first things first.... We visited the charming town of Vejle, which still returned in Thomas's stories about his Dennmark years. Beautiful places, very nice people, and oh boy, what a shops with home design! Checking labels with prices was pure torture because well .... Denmark isn't  a low-cost country. However, I have some symbolic souvenirs, I'll show them in the next post.









      Na zwiedzenie wszystkiego w Legolandzie (Billund) brakuje całego dnia! Szkoda, że nie mamy zdjęć z przejażdżek rollercoasterami, karuzelami, kolejkami, szalonymi wodnymi karuzelami, gdzie ciskają Cię w wodę, zrzucają w nią z wysokości..... bo sądzę że aparat by tego wszystkiego nie przeżył :) Więc by Was dłużej nie zanudzać, garść pamiątkowych zdjęć.


To explore everything in Legoland (Billund) all day isn't enough! Unfortunate we don't have pictures of rollercoasters rides, carousels, queues, crazy water rides where you're dropping into wather from a height..... I think that the camera wouldn't have survived it :) So I would not bore you any longer. There'ssome of our photos.









16 komentarzy:

entomka pisze...

Przyznam,że mnie korci Dania, niestety męża mniej więc kompromisowo jeździmy tam gdzie oboje chcemy ale kiedyś zabawie tam i ja :)

decomarta pisze...

Polecam! Żałuję tylko, że nie udało nam się odwiedzić Kopenhagi.

Kashtaniac pisze...

Zosia wygląda jak Twoja miniaturka!!!

decomarta pisze...

Poważnie?? Wszyscy mówią, że podobna do męża i jego rodzeństwa :) Tym bardziej mi miło :)

Kashtaniac pisze...

Słowo!
A tak na marginesie - drugie zdjęcie Dzieciaków w kopule z przerażoną miną Tomeczka - kapitalne:)

Renata pisze...

No super foty, super wycieczka, dzieciaki boskie (rzeczywiście te foty w kopule czaderskie).

Ech no mają ludziska na tym świecie fajne rzeczy... też bym oczopląsu dostała ;-)

Ściskam :)

Ania pisze...

Zazdroszczę...Oczywiście pozytywnie :-) . Ciesze sie,ze udała wam sie wycieczka.Dzieciaki super zadowolone. Zosia przebija wszystko.Mala modelka.Buziaki

monique pisze...

ale mieliście fajowo !!! Może i my kiedyś się wybierzemy .. Pozdrowionka

Zające Trzy pisze...

Oj, nam też się marzy Dania, a w szczególności Zajączkowi Małemu, hm.. ciekawie dlaczego?Czekamy na "pamiątkowy" post i pozdrawiamy serdecznie!

Magdalena pisze...

Śliczne zdjęcia:))

Helli pisze...

Super podróż! Ale Ciebi zawsze tylko od tyłu widać ;p

Anuszka pisze...

O ja pierdzielę, deptak w Vejle, i stara chałupa, i ściana! No, a sklepy z pierdołami, to po prostu szaleństwo. Kurcze, chyba zatęskniłam.

Timemimi 當代迷你倉 pisze...

當代迷你倉

商務中心荃灣

文件

儲存文件

虛擬寫字樓

信箱出租服務

香港自存倉

meandmartha bloggers pisze...

tak, Dania to piękny kraj! mnie zachwyciły i krajobrazy i ekologia i rowery i sklepiki...Nie byłam w tym miasteczku, ale Legoland, Kopenhagę zaliczyliśmy:)zdjęcia śliczne!

spelnionemarzenia pisze...

pięknie - krainę lego to i nawet mój 11-latek by zwiedził:) pozdrawiam

oh-my-home pisze...

U mnie też w ostatnim czasie o Danii, ale się rozmarzyłam... I tak chciałabym sobie poszaleć w tych sklepach z dodatkami do wnętrz :)
pozdrawiam
marta