poniedziałek, 3 czerwca 2013

Krzesełka za bezcen!

       Dawno mnie nie było, jest mi wstyd, ale tak naprawdę nie miałam co pokazywać. Trwaliśmy w jakimś dziwnym pozimowym stanie uśpienia, nic w domu nie czyniąc. Ostatnia wyprawa na giełdę zaowocowała niecodziennym i jak to zazwyczaj bywa, niespodziewanym zakupem.
       Wybraliśmy się tam z Anią z Ruderki (pamiętacie Ją? :)) Ania się urządza w nowym miejscu i postanowiłyśmy wyskoczyć na polowanie. Zasadziłam się na szafkę pod telewizor, ale oczywiście nic nie znalazłam. Za to już w drodze powrotnej zauważyłam cztery krzesełka. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Dla znających się, to lata trzydzieste, Art Deco prawda? Od razu miałam w głowie efekt końcowy. Mój niezastąpiony Mąż (tak, podlizuję się, bo przerażony drobnym klejeniem nie był pewien zakupu) stargował cenę do stu złotych. Za cztery krzesła!
        Jestem na etapie poszukiwań tkaniny na siedziska, dzisiaj kupiłam wszystko co potrzebne do renowacji, chciałam pobawić się w politurę, ale spękałam :/ Siedziska są na sprężynach, wcale nie zniszczone, do wymiany jedynie tapicerka.
        Co o nich sądzicie?
        Po odnowieniu wylądują w kuchni, tuż obok kredensu. Sądzę, że będą pasowały jak ulał :D




       Przy okazji pokażę co zmajstrowałam, już dosyć dawno temu. Wieszak na klucze, żeby już nie trzeba było szukać ich po całym domu :)
       Deseczka pochodzi z bardzo starej stodoły należącej do znajomych, decor z allegro, haczyki z marketu budowlanego (niestety nie znalazłam nic na starociach, ale nie ustaję w poszukiwaniach :)



       english version

       Ok, I was quiet and I'm ashamed, but I really did not have a lot to show. But! Last trip to the flea market has resulted in an unusual and as is usually the case, an unexpected purchase.
        We went there with our friend Anne. I was looking for the cabinet under the TV, but of course I did not find anything But on the way back, I saw four chairs. It was love at first sight. It's Art Deco isn't it? My irreplaceable husband haggle over the price to one hundred zloty (about 23 euro). For the four chairs!
       I'm looking for the fabric on the seats. Today I bought everything I needed for the renovation. Seats are on springs, not destroyed, I have to exchange seats only.

What do you think of them?

They will end up in the kitchen, next to the dresser. I think they will fit like a glove: D
 


       By the way, I'll show what I've made, already quite a long time ago. Hanger for keys.

        Board comes from a very old barn belonging to friends, decor is from online shop, hooks of DIY shop (unfortunately I did not find anything on the flea market, but I'm still looking :)


26 komentarzy:

Gosia z Zapachu lawendy pisze...

Ale piękne! I nie tak bardzo zniszczone. Będą pięknie wyglądać po renowacji. Już się nie mogę doczekać, kiedy nam poka żesz nowe krzesełka:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

Helli pisze...

Cudo! Są super. I faktycznie do kredensu będą pasować jak ulał! Gdzie byśmy szukały mebli w niedziele gdyby nie ta giełda...

Gwinoic pisze...

Krzesła bardzo ładne a i ta cena..;)

decomarta pisze...

Gosiu, oczywiście że pokażę. Mam nadzieję jak najszybciej je skończyć, bo stoją w korytarzu i wprowadzają bałagan. Jednak z tymi deszczami i faktem, że jestem zmuszona pracować na balkonie, może to potrwać ze dwa tygodnie (oby nie dłużej!)

Nastka, właśnie! Jedyna szansa to ta nasza giełda ;)

decomarta pisze...

Gwinoic zgadza się, cena nas "zabiła" :D

Renata pisze...

Piękne nabytki, no i cena super. Fajnie, że czasem trafiają się takie cudeńka.
Bardzo lubię ten styl krzeseł. Z kredensem będą miodzio!!!!!!

A ja ostatnio upolowałam żelazne łóżko do pokoju Małgośki, też za 100 i to w łorsoł.... to już drugi mój taki strzał (drugie żelazne, małe mam w pracowni oszalałam na punkcie żelaznych łóżek).

Czekam zatem z niecierpliwością na odsłonę. Wieszak też super!

Uściski

folkmyself pisze...

Rewelacja! Czekam na zdjecia po metamorfozie!

MartaeM pisze...

oj udało Ci się polowanie :) i mąż jaki zdolny negocjator! ciekawa jestem efektu końcowego.
pozdrowionka

Anicja pisze...

Piękne te krzesła, kupiliście naprawdę za bezcen :) pozdrowienia

deliratio pisze...

sliczne te krzeselka! bede podgladac i sledzic by zobaczyc efekt koncowy:)

jaga pisze...

wspaniały nabytek

aagaa pisze...

Naprawdę tanio udało Ci się kupić te krzesełka! Piękne są!

monique pisze...

są świetne i do kredensu w sam raz :))) czekamy na efekt końcowy !!

anita sie nudzi pisze...

bardzo udany zakup, powodzenia w odnawaniu

rucianka pisze...

Dzień dobry :)
Uwielbiam takie polowania ;)
Bardzo udany zakup, będą piękne w nowej szacie.
Pozdrawiam
Anka

Iza pisze...

super.. cena rewleacyjna, troche pracy i bedą zachwycac.. ciekawa jestem efektu koncowego

outsidekatte.blogspot.com pisze...

jakie cuda znalazłaś ;) bardzo mi się podobają i to za taką cenę :o zapraszam do mnie wpadaj jeśli będziesz miała ochotę i komentuj ;) też na pewno jeszcze wpadnę, bo świetne rzeczy u Ciebie widzę :)

decomarta pisze...

Jasne, pokażę efekt końcowy, sama się nie mogę go doczekać ;)

Outsidekatte zapraszam i lecę zajrzeć do Ciebie :)

Kamilcia pisze...

świetne krzesła, bardzo lubię ten model :) ciekawa jestem metamorfozy :)

Mała rzecz a cieszy pisze...

Zostaję u Ciebie na dłużej :) zapraszam tez do mnie

aldia arcadia pisze...

ciekawa jestem efektu :)

s.d. pisze...

w domu rodzinnym krzesła w stanie idealnym szt6 i okrągły rozkładany stół plus witrynka znajduja sie na strychu--- czekają na odpowiedni swój czas by zagościły u mnie w mieszkaniu:)

Twoje piękne i tanie.
Pozdrawiam ciepło:)

Betsypetsy pisze...

Piękne kształtem krzesła. Ciekawa jestem efektu odnawiania. A do kredensu będą pasować idealnie !

Kasandra pisze...

Krzesła pozostawiają bardzo wiele możliwości nadania im nowego wyglądu - jestem bardzo ciekawa efektów końcowych :)

Polskie-Firanki pisze...

Są cudne. Pragnę takich krzeseł w swoim domu.

Firanki pisze...

Cena dobra więc może zapoluje na te krzesła gdzie je dostałaś?