niedziela, 6 marca 2011

Vintage D.I.Y. czyli jak to robiły nasze prababki

Podejrzewam, że to ostatnia, lub przedostatnia dawka czasopism vintage. Dzisiejszym tematem jest D.I.Y. Nasze prababki były prawdziwymi mistrzyniami recyclingu, do czego zmuszały je trudne czasy. Czerpcie proszę inspiracje, bo jest z czego. Podoba mi się zwłaszcza piesek i serwetka z motywem art deco.

Pozdrawiam!








7 komentarzy:

folkmyself pisze...

Ten terier jest niczego sobie;]

byziak pisze...

Rewelacja- pieski - super :)

Ja nowa - milnova pisze...

Szał! Szczególnie cieszę się z instrukcji szycia pokrowca - już dawno noszę się z takim zamiarem... :) Dzięki Marta! Miło, ze dzielisz się z nami taką praktyczną, piękną wiedzą retro :)

decomarta pisze...

Nie ma sprawy ;) Mnie samej lektura sprawiła mnóstwo przyjemności, więc dlaczego Wam nie miałaby? Od razu wiedziałam, że kilku osobom sprawię radochę :)

Ja nowa - milnova pisze...

A dziś zapatrzyłam się na kapelusz z rafii :) Niestety sama nie potrafię na szydełku (antytalent stwierdzony licznymi próbami), więc pozostaje przebłagać mamę i liczyć na jej litość :) PS wcześniej nie wspominałam, ale baaaaaaardzo podoba mi się Twój nowy hmmm jak to nazwać - "wstępniak blogowy" (nagłówek) CUDO!

ivon777 pisze...

Witaj Martuś !
Powiem - napiszę tak kolokwialnie :
za... te czasopisma ! To dopiero klasyka w każdym calu. Zazdraszczam szczerze takiej perełki . Pieski - ech - uśmiecham się do nich (;
Nakrycia głowy tak kobiece , co za szyk... choć sama niczego na głowie nie noszę , chciałabym mieć coś podobnego w komodzie
Cudny banerek . Moc uścisków serdecznych posyłam i zdrowia życzę dla całej Rodziny .

Ania vel Vespertine pisze...

Dla mnie bomba - kazda strona :_)