piątek, 2 października 2009

Matrioszkowo

Na fali popularności matrioszek wypłynął i mój pomysł. Postanowiłam uszyć matrioszkowe poduchy. Póki co mam fronty i to niekompletne. Brakuje wyszytych twarzyczek i poprzyszywanych tasiemek, tudzież pikowań. Dojdą jeszcze kolorowe boki i tyły. Gdy tylko skończę będzie można je znaleźć w Decobazaarze :)


A mój Mały Pomocnik wciąż chory. Przyplątał się paskudny wirus, Tomaszek kaszle tak, że płuca chce wypluć, gorączkuje i ma megakatar. Bidulek, serce mi się kraje. Jednak jak to on, zachowuje pogodę ducha. Tutaj na kanapie ogląda "Wally" zdaje się po raz setny :/ Wasze maluchy też tak mają?


P.S.

Małe zmiany na blogu. Byłam już przytłoczona poprzednim szablonem i banerkiem. Choć mi się bardzo podobał i może do niego jeszcze wrócę, potrzebowałam czegoś świeżego, jakiejś odmiany. Może być?

24 komentarze:

paula_71 pisze...

Dużo,dużo zdrówka dla Tomaszka.

Matrioszki są świetne!Na pewno znajdą nabywców.

Pozdrawiam serdecznie.

p.s.Lala jest u mamy,w przyszłym tygodniu powinna być już u nas :D

Bea pisze...

Matrioszki przeslodkie :)

A malemu zycze duuuzo zdrowka! Tobie rzecz jasna tez, tak na wszelki wypadek ;)

Pozdrawiam!

Ita pisze...

Tomaszkowi dużo zdrówka życzę
Matrioszki wyszły Ci super ,co jeszcze wymyślisz kobieto o wielkiej wyobraźni!
Jako majsterkowicz też jesteś niezła ,łóżeczko zrobiłaś profesjonalnie.
Pozdrawiam serdecznie.

gatto pazzo pisze...

Może być?? Jest pięknie! Bardzo mi się u Ciebie podobało, ale teraz jest w ogóle cudnie.

Poduchy super, dzięki za inspirację kochana, hihi :))

nowalinka pisze...

Nooo, matrioszki zapowiadają się superowo i kolorowo :)

A co do chorowania to moja Ala niestety też załapała, zanosi sie, że trzeci tydzień posiedzi w domu (zamiast w przedszkolu, za którym tęskni), bo katar i kaszel nie przechodzą :(

minimysz pisze...

Powrotu do zdrowia Tomaszkowi życzę :)

A poduchy matrioszkowe zapowiadają się świetnie.

Lavande pisze...

Matrioszkowe poduchy bardzo kuszą -choć jeszcze ww całości ich nie widać;) Świetny nowy baner stworzyłaś! mama dylemat, który bardziej mi się podoba-stary czy obecny? Rewelacja!


pozdrawiam

NieZapominajka pisze...

Bardzo fajny ten nowy wystrój bloga, a matrioszki są rewelacyjne (co to będzie jak już je skończysz?. Dużo zdrówka dla małego chorowitka. Pozdrawiam

MoninchenR pisze...

Babuszki zaczynaja mi sie podobac, na wielu blogach sa i kusza:) czekam na koncowy rezultat!
A Tomi wyzdrowieje, zdroweczka:)
Wystroj bloga imponujacy, przyszlam dzis do Ciebie i sie zastanawialam jak w swoich linkach moglam wpisac innego bloga:)
Pozdrawiam serdecznie z deszczowej dzis wyspy!!!

Makówka - pełna pomysłów pisze...

Poduchy będą cudowne, już je sobie wyobrażam (nawet już jedną z nich widzę na mojej kanapie, hehe:))
Nowy look blogowy bardzo fajny, chociaż poprzedniemu zupełnie niczego nie brakowało. Życzę zdrówka całej rodzince!:)

AGUTEK pisze...

Martuś, ciąża Ci służy! Masz takie pomysły, że głowa małą ( choć zawsze miałaś ) - superowo! :D

Ucałuj Tomiego i pogłaszcz Zosiaka od cioci ;)

anita22 pisze...

świetne! jako fanka matrioszek ostrzę apetyt na takową
zdrówka dla Tomiego i ziarenka..chociaz to już chyba nei takie ziarenko ? :P dla wszystkich :)

babibu pisze...

ale zmiany:)

zdrówka zdrówka!

Madzia pisze...

Dużo zdrówka dla Tomaszka!
Banerek jest świetny, ale te Twoje poduchy powaliły mnie normalnie:)
Są rewelacyjne!
Gratuluję pomysłu.
Pozdrawiam

Magdalena Buraczewska-Świątek pisze...

wirusy rzeczywiście krąż już mocno w powietrzu - trzeba się ich strzec, a nowy wystrój strony - świetny - bardzo czytelny i taki "czysty"

http://zaczarowaneszydelko.ofu.pl

decomarta pisze...

Dziękuję za miłe słowa!

Dziś z Tomaszkiem do lekarza, bo okrutnie marudzi. Nie dziwię mu się :/

Co do banerka, to dziękuję :) Natchnęło mnie dziś, zupełnie niespodziewanie. Czy wspominałam już jak bardzo kocham polyvore? Chyba kiedyś tak :D

A co do matrioszek, to dziś umarła moja maszyna :/ Ale nie ma strachu. Pożyczam od teściowej i jadę dalej, a moją mąż rozbiera na części pierwsze w poszukiwaniu usterek.

Pozdrawiam Was serdecznie!

babibu pisze...

właśnie zapomniałam napisać,ze poduszki świetne:))) czekam niecierpliwie aż będą w sprzedaży!

Marta pisze...

Jakie piękne poduszki!!!

alewe pisze...

poduchy jak skończysz będą świetne na pewno :)
A moja Marta ma tak samo jak Twój Tomaszek,właśnie zaczyna się wirus :/ a na "tapecie" bardziej "po damsku" czyli szał ostatnich miesięcy Winx ;)
duuużo zdrówka!!!

babibu pisze...

tyle ładnych sosnowych desek mam i nie wpadłam na pomysł,żeby z nich np.łóżeczko zrobić!!

jaga pisze...

piękne matrioszki

alizee pisze...

Witaj Marto :-)
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu, świat jest rzeczywiście bardzo mały (i dobrze!!! :-)

Tomaszkowi życzę dużo zdrówka, nawiasem mówiąc przeuroczy z niego chłopak.
Łóżeczko zrobiłaś piękne, a matrioszki megacudne.... mogę tylko stwierdzić, że zdolna z Ciebie bestyjka, ale to u nas rodzinne z czego baaaaardzo się cieszę ;-)
Buziaki

Bea pisze...

Witaj Marto! Wlasnie doczytalam u Truskawkowej Ani ;) ze nie lubisz dyni... Pozwole sobie stwierdzic, ze moze tylko nie trafilas jeszcze na smakujaca Ci odmiane lub na idealny dla Ciebie przepis? Gdyz z dyni mozna wyczarowac tyle niesamowitych potraw, ze az trudno mi w to 'nielubienie' uwierzyc ;)
Oczywiscie nie namawiam, ale kto wie, moze jednak kiedys zmienisz zdanie? ;))

Pozdrawiam serdecznie!

migdałowa pisze...

Cudne! Zdolności zazdraszczam ;)